Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ARTYSTYCZNIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ARTYSTYCZNIE. Pokaż wszystkie posty

10 lis 2014

ART: HARRY I VOLDI

Cześć,  
piszę do was uwięziona w szpitalu bez perspektywy na wyjście przed środą. Nie mam wiele do pokazania, bo tutaj siedząc nie rysuje często. Próbuję kończyć Harrego i Voldiego, a jak dobrze pójdzie to skończę kiedyś tam zaczętego Toma Odella i HAIM. 


Jakość telefonowa, bo trudno żeby inna. Jak skończę od razu dodaję, prawdopodobnie też w jakości telefonowej,  ale obiecuję lepszą ;) 
Do napisania!

4 lis 2014

ART: KAJA, PLAKAT, JESIENNE ZDJĘCA

Cześć, wczorajszy Inpiracyjny Poniedziałek nie ukazał się niestety z konieczności zwiedzenia kilku szpitali, ale dzisiaj wracam z artystycznym postem. W ostatnim poście zaprezentowałam tyle twórczości, że tytuł wyglądał okropnie. Tym razem jest skromnie i minimalistycznie- zaledwie 3 podtytuły w tym dwa zamówienia. Dzisiaj pisanie mi jakoś nie wychodzi, więc musicie wybaczyć ubogą w tekst notkę. Postaram się nadrobić zdjęciami i grafikami ;)

#KAJA 

Ostatnio napisała do mnie jedna dziewczyna z zapytaniem o spełnienie jej marzenia. Nieco zaskoczona zgodziłam się. Chodziło o grafikę z porożem. Jeju to była jedna z moich najprzyjemniejszych grafik. Może z powodu, że klientka była bardzo miła i wyrozumiała. Może dlatego, że jest śliczna i dobrze się rysowało jej twarz. Może też, że zamówienie było takie super i miałam dużo swobody. W każdym razie zrobiłam. Taka piękność. Jestem zdecydowanie zadowolona z tej pracy. Po zrobieniu postaci nie miałam pojęcia jak wykończyć całość, lecz z pomocą przyszedł mój folder z teksturami. Po skończeniu bałam się, że różowym kolorem nie trafiłam w gust Kai, ale na szczęście nie zostałam 'zhejcona'. Wstawiam też dwa wipy, wcześniej nigdzie nieopublikowane.


Co więcej, Kaja jest fotografem i robi cudowne zdjęcia. Bardzo klimatyczne fotografie możecie znaleźć u niej na stronie fejsbukowej KLIK. Polecam, Olga Rowicka. HE.

#PLAKAT

Nie wiem ilu z was wie, że działam w harcerstwie. Nie jestem osobą bardzo się udzielającą, ale często wykonuję różne grafiki, plakaty i ogłoszenia dla naszego hufca. Niedawno zostałam poproszona o zrobienie plakatu o konkursie plastycznym dla zuchów. Na początku nie miałam zupełnie pomysłu, ale potem jakoś samo wszystko wyszło. Dlatego plakat jest taki sobie, ale spełnia wymogi ;) Co do ukrytych znaków- zuchy noszą żółte chusty a ta harcereczka ma żółtą chustę, więc w sumie jest zuchenką.


#JESIENNE ZDJĘCIA 

Niewiele do opisywania. Ja, Ania, aparat i Łazienki Królewskie. Później Starbuś i samochód. W następnym artystycznym poście będzie więcej zdjęć. Mam nadzieję, że nie jestem takim tragicznym fotografem. Jeżeli ktoś jest tutaj i się na tym zna, niech powie :)





Także to by było na tyle dzisiaj. Nie mam pojęcia kiedy będzie następny post i czy w ogóle będę miała co w nim przedstawić, bo podczas pisania tego postu popsuł mi się komputer. Wpsaniale.

Trzymajcie się ciepło, 
do napisania! 


31 paź 2014

ART: JESSICA SŁONIEWSKA- GRAFIKA, HARRY I VOLDI, IGGY AZALEA, LOVE, MAŁA ZAPOWIEDŹ




#JESSICA SŁONIEWSKA- GRAFIKA NA NAGŁÓWEK

Moja współpraca z Jessicą zaczęła się od zaprojektowania dla niej nagłówka. Wykonałam dwa- pierwsze nie przeszło, natomiast drugie, razem ze swoimi wieloma wersjami, spodobało się Jessice. Robienie takich grafik nie zajmuje wiele czasu a sprawia dużo przyjemności. Możecie spodziewać się więcej, bo na pewno na tym nie poprzestanę. 




#HARRY I VOLDI

Ciągle w trakcie, jednak powoli do przodu. Staram się siadać w miarę regularnie i dziergać. Może kiedyś skończę! :D 


#IGGY AZALEA

Wcale nie narysowałam jej kolejny raz. Basia stwierdziła, że mam zaryzykować i narysować twarz. Stwierdziła to na początku września, zrobiłam to w czwartek chyba. Brawo Olga, jak zwykł mawiać Piotruś. Narysowałam ją ołówkiem i tylko trochę poprawiłam długopisem, bo ten najzwyczajniej ma zbyt grubą końcówkę. 


#LOVE AND LET LOVE

Jakoś mnie wzięło na grafikę komputerową ostatnio. Wczoraj usiadłam i zrobiłam takie coś. Ogólnie mi się podoba.


#MAŁA ZAPOWIEDŹ 

Jakiś czas temu pod wpływem chwili pojechałyśmy z Anią do Łazienek Królewskich. Miałyśmy uczyć się chemii i zrobić tylko kilka zdjęć. Proporcje się zmieniły. Więcej zdjęć w kolejnym artystycznym poście ;)


Zapraszam do udziału w konkursie, w którym możecie wygrać grafikę ode mnie i post promujący u Jessici na blogu! 
Trzymajcie się ciepło,
do napisania!

21 paź 2014

ART: grafika, szkolne szkice, Lorde, studium

Cześć wszystkim!
Pewnie część z was zastanawia się co jest z wczorajszym inspiracyjnym poniedziałkiem. A go nie ma! Nie miałam najlepszego humoru a nie chciałam pisać postu z inspiracjami kiedy sama czuję się jak ostatnia sierota i kupka nieszczęścia. Dzisiaj jest lepiej, więc piszę z nadzieją, że przegonię resztki złego samopoczucia, które towarzyszy mi od rana. Co więcej, w tym tygodniu mam dla was zaplanowane aż DWIA artystyczne posty! Mam nadzieję, że się cieszycie. Dawno nie było nic artystycznego, więc postanawiam się trochę zrekompensować. Zaczynamy! z nagłówkiem z dupy wziętym



#GRAFIKA- FIKI BLOG

Wczoraj w ramach oderwania się od złego humoru poczyniłam taką grafikę. Przedstawia ona Wiktorię z bloga zpasjadozycia.blogspot.com. Lubię jej bloga. Jedno ze zdjęć tam zamieszczonych porządnie mnie zainspirowało. Wzięłam się za tablet i takie coś powstało. Warto wspomnieć, że używam png'ów pobranych z deviantArta. Mam nadzieję, że się podoba i jest jakąś odskocznią od mojego codziennego stylu ;)


#SZKOLNE SZKICE

Pomimo tego, że w domu nie tworzę nic konkretnego to w szkole się nie obijam. A jakże by to było! Muszę czasem sobie coś pomazać 'w międzyczasie'. Niemiecki i religia. 


#LORDE AKA QUEEN BEE

Z przypływu głupiej weny. Chciałam pokombinować trochę z mieszaniem czcionek co tak bardzo lubię robić na komputerze. Nie wyszło mi najlepiej, bo na początku był to tylko głupi szkic a dopiero potem stwierdziłam, że z tego może powstać coś lepszego.


#KRÓTKIE STUDIUM

Moja anatomia jak leżała od początku rysowania tak leży dalej. Czasem tykam ją z oddali kijem i takie o powstaje. Korzystałam z genialnej strony posemaniacs.com gdzie możecie obracać trójwymiarowy model. Jestem świadoma kilku błędów, ale na dobrą sprawę jestem zadowolona. 



Post pod względem zdjęć mało estetyczny i jednolity, ale to jest sztuka, proszę państwa! Swoją drogą, jeżeli czytacie ten post dzisiaj (wtorek) albo w środę przed 14 to trzymajcie mocno kciuki za mnie. Piszę konkurs kuratoryjny z chemii, na którym mi bardzo zależy i idę na przesłuchanie do fundacji, która możliwe, że pomoże mi w rozwijaniu siebie, co za tym idzie- bloga.

Dajcie znać czy chcecie zobaczyć więcej grafik podobnych do tej z Wiktorią, 
do napisania!


4 paź 2014

ARTYSTYCZNIE


#ZDJĘCIOWO

Moje wolne wieczory spędzam na nauce chemii lub czytaniu. Czasem wyjmę aparat i porobię trochę artystycznych jesiennych zdjęć. Swoją drogą tematyka jesieni na blogach jest już do porzygu. Znaczy, nie wszędzie. 





#SZKOLNE SZKICE
Nie ukrywam, że na językowych lekcjach jestem bardzo aktywna. Tak samo na religii ;) Z czasem pojawi się więcej szkiców. Tylko są porozrzucane po podręcznikach i zeszytach, więc często o nich zapominam. To jest akurat zeszyt od angielskiego


#HARRY I VOLDI

Zrobiłam całkiem niepoważną rzecz zaczynając ten rysunek. Ciągle się uczę, mam coś na głowie a on tylko mnie odciąga. Mimo to jestem zadowolona, że się za niego wreszcie wzięłam. Ten pomysł chodził mi po głowie od kilku tygodni. Głupio się przyznać, że nie oglądałam tej części, ale jak już kiedyś wspominałam nie oglądam filmów. Jednak plakat jest mega urzekający i uważam, że projektanci odwalili porządną robotę. Sam napis mi się nie podoba. Po prostu nie pasuje, ale u mnie go nie będzie... Chociaż jeszcze nie wiem ;)


Przepraszam za zdjęcie nie najlepszej jakości, ale jak na razie posiadam tylko telefonowe. Następne będą lepsze. Obiecuję! 
Do tła użyłam akwareli- nie da się tego nie zauważyć. Jednak różdżczka jest długopisowa. Mordki też będą. Jak na razie mam ich ołówkową wersję. Zastanawiam się czy pod długopis dać kolor. Taki lekko różowo czerwony. Jak sądzicie? Dodać kolor czerwony czy zostawić w zimnej tonacji?
Wyczekujcie tzw wip'ów na instagramie i facebooku.

Swoją drogą myślę nad zmianą adresu bloga na okayolga lub olgatworzy.blogspot.com. Myślę, że artistmonkey jest raczej przejściową nazwą. Co o tym myślicie? Dajcie znać.
Do napisania!

20 wrz 2014

ARTYSTYCZNIE #4



#PIÓROPUSZ

Ostatnio miałam zabawę- robiłam pióropusz indiański. Nie wiem ilu z was wie, że jestem przyboczną w drużynie harcerskiej. Rok harcerski zaczyna się razem z rokiem szkolnym, więc wprowadzaliśmy dzieci w nową fabułę. Niestety nie miałam wystarczająco dużych piór, które pasowałyby do pióropusza więc musiałam się zadowolić liśćmi sumaka. Do przyklejenia piórek i liści użyłam ciepłego kleju. Znaczki namalowałam farbą akrylową na papierze technicznym. Dobrze czasem zrobić coś fajnego i twórczego. To wspomaga kreatywność. Szczerze jestem zadowolona, bo ciekawie to wyszło. 


#ILUSTRACJA

Nie mam pojęcia jak to nazwać. Chwilowy przypływ weny? Trochę tumblra i akwareli? Jakoś tak wyszło, że pasuje mi na nagłówek bloga. Tradycyjnie akwarele, czarny akryl i długopis. Bardzo podoba mi się tworzenie takich niezależnych i artystycznych ilustracji. Dobrze się z tym czuję. 


Jakiś czas temu nasunęła mi się luźna myśl na temat mojego podpisu. Mianowicie, że szpeci moje rysunki. Co jak co to pisać ładnie nie potrafię. Kiedy moja ręka jest już zmęczona po właściwym rysowaniu ostatnie o czym myślę to ładny podpis. Przy czym nie jest on niczym twórczym- inicjał imienia, nazwisko i rok. Chciałabym to kiedyś zmienić.


 #ZDJĘCIOWO

Od kiedy prowadzę bloga zaczęłam się trochę interesować swoim aparatem. Nie jest to żadna profesjonalna lustrzanka- najnormalniejsza cyfrówka, której lata świetności przypadają na 2009 rok. Jednak wszystkim da się robić ładne zdjęcia. Ja stawiam dopiero swoje pierwsze kroczki w fotografii, czytam o kompozycjach, zapoznaję się od strony technicznej z aparatem i molestuję photoshopa. Kto wie, może kiedyś stworzę oddzielną serię dla moich zdjęć. Jednak jeszcze nie teraz. 
Dzisiaj prezentuję wam moją ukochaną ramkę ze zdjęciami z przyjaciółmi i zdjęcie, które jest dla mnie (nie mam pojęcia czemu) cudowne. Ramka ma swój urok, bo zawiera najlepsze chwile. Nie oczekuję więc, że zrozumiecie głupie dziubki czy fatface ;) Natomiast Zezowaty Duet to tomik wierszy pana Borszewicza, które staram się zrozumieć. Bardzo mi się podobają, są niezwykle ekspresyjne.


Do napisania!

12 wrz 2014

ARTYSTYCZNIE #3

Piłka uderza mnie mocno w bok, ale nie zwracam na to uwagi. Słyszę szybkie, zbliżające się kroki. -O! Oldzia, co rysujesz?!- z transu wyrywa mnie pytanie dochodzące znad mojej pochylonej głowy. Osobnik próbuje dojrzeć coś spomiędzy moich włosów spadających na szkicownik, ale chyba nie do końca mu się udaje. -Helders is God.- odpowiadam spławiając ciekawskiego i ponownie pochylam się nad szkicownikiem. Ktosiek nieco skonfundowany oddala się w stronę głosów wołających z boiska, a ja podnoszę głowę żeby ocenić sytuację- boisko szkolne wypełnione "gorącą" 3B pogrywającą w nogę, słońce prażące gdzieś nad budynkiem szkoły i ja siedząca na uboczu z długopisem. Klasyczny wf w mojej szkole. 



#MATTHEW HELDERS

Jeju ten rysunek ciągnie się naprawdę cholernie długo. Zaczęłam go jeszcze na początku lipca a skończyłam go mniej więcej w poprzednim tygodniu, ale nie miałam okazji go przedstawić. Także Helders. Rysowanie skórzanych kurtek i włosów długopisem to bezpretensjonalnie coś co lubię najbardziej. Jednak zdecydowanie muszę popracować nad pisaniem, bo ostatnio nie wychodzi mi to najlepiej. 


#PLANTS ARE FRIENDS

Czekam na falę hejtu za ten napis. Wiem, że to okropnie nieoryginalne i aż ocieka tumblrem i instagramem brytyjskich nastolatek, ale to lubię. Naprawdę to lubię i podoba mi się. Jest nieskomplikowane, estetyczne i delikatne- tak jak ma być. Plus ślicznie wychodzi na zdjęciach! 


#DENIMOWE LOVE

Ostatnio pokusiłam się o okładkę nowego szkicownika. Kolaże dostarczają mnóstwo zabawy. Wyklejacie co tylko chcecie, gdzie tylko chcecie. I nie potrzeba do tego żadnych zdolności jedynie trochę wyobraźni, klej, nożyczki i gazety. Ja niestety byłam zadana na jakiś stary BonPrix, bo w moim domu nie kupuje się gazet, ale jak widzicie wybrnęłam z tego bardzo ładnie. A propo tematu, moją jedyną ubraniową miłością jest jeans. I nic tego nie zmieni. 


Nie chcę się do niczego zobowiązywać, ale chyba wprowadzę system notek poniedziałek i piątek. W tygodniu napisanie postu niemalże graniczy z cudem a ostatnią rzeczą, o której myślę po powrocie ze szkoły to włączenie komputera. 
Do napisania!

31 sie 2014

ARTYSTYCZNIE #2

Scroluję fejsa po raz enty w ciągu ostatniej godziny; po raz enty zauważam ten sam śmieszny komiks o tym, że artyści nigdy tak naprawdę nie wiedzą co robią. Śmieszne, wcale tak nie jest. Zatrzaskuję laptopa i wyciągam nowy blok cansona, który przeleżał w folii już 4 miesiące. Czas cię wykorzystać. Biorę do ręki ołówek, którym kreślę najlepiej mi znany i przychodzący mi z lekkością kształt- półprofil kobiecej twarzy. Później dochodzi nos, oko i usta. Zarysowuję linię włosów, po czym pojawiają się grube i mocno zakrzywione brwi. Na samym końcu nie wiem jak, na nosie dziewczyny lądują okulary w stylu Pottera. Na usta paradoksalnie ciśnie mi się I don't what I'm doin a w głowie pojawia się śmieszny komiks z zezem rozbieżnym w roli głównej.


#X

Ostatnio (mam na myśli chyba piątek) poczyniłam taki piękny X. Chciałam wzorować się  na jakimś ładnym zdjęciu żeby nie rysować w ciemno. Przeszukałam tumblr'y (po drodze natykając się na masę zboczonych zdjęć, jak za każdym razem) i nie znalazłam nic, co sprostałoby moim wymaganiom, więc wzięłam ołówek i stało się to. Potem stwierdziłam, że gdybym nareszcie użyła farb na większą skalę byłoby fajnie. Czyli mamy dzisiaj trzy osiągnięcia: pierwszy od kilku miesięcy format A4; farby, które przybrały jakiś konkretny kształt; zupełne niewzorowana twarz.


#CZEGO UŻYŁAM?

Jak zwykle przy takich spontanicznych malunkach z pomocą przyszły mi zalegające zawsze na mojej palecie akwarele firmy Reeves. Jednak tak pięknego czarnego nie uzyskuje się akwarelą. Tutaj użyłam akrylu firmy Tiger. Moimi niezawodnymi towarzyszami przy malowaniu zawsze będą ukochane pędzelki Daler Rowneya. Naprawdę, nigdy nie spotkałam się z lepszymi. Całe X wykonane na papierze od Cansona o gramaturze 160.


#CO ROBI OLGA KIEDY NIE TWORZY

Najczęściej zdjęcia swoim rysunkom w różnych aranżacjach. Ot tak. Żeby ładnie wyglądało. Ubrałam ją nawet w kołnierzyk, a co, niech ma. Naprawdę lubię robić ładne zdjęcia swoim rysunkom! Mam pełno różnych randomowych fotek ze swoim szkicownikiem albo mojego segregatora. 


#TAJEMNICA X

Macie jedyną i niepowtarzalną okazję dowiedzieć się co skrywa tajemniczy X na buźce tej na pozór pięknej pani. Tak naprawdę ma okropnie dziwne usta! Kiedy były szkicem wyglądały znośnie, a nawet skłonna jestem powiedzieć, że ładnie. Potem pomalowałam je, zaczęłam cieniować i wszystko się popsuło.


Ostatni dzień wakacji spędziłam w mundurze na obchodach rocznicy wybuchu 2 wojny światowej. Pomimo, że ten 1 września to taka szkolna data postarajcie się nie zapomnieć o walczących podczas wojny ludziach. Sama miałam okazję poznać historię kilku kombatantów. Podczas wieczornego układania się do snu, pozwólcie sobie na chwilę refleksji na ich temat, na temat tamtych czasów. Czy wy umielibyście zrobić coś takiego jak oni?

Takim oficjalnym tonem kończę ostatnią wakacyjną notkę,
do napisania!



28 sie 2014

ARTYSTYCZNIE #1

Cześć!
Postaram się nie zanudzić was ścianą tekstu, bo i tak nie jestem w tym dobra, ale muszę się z wami czymś podzielić skoro jesteśmy przy temacie sztuki. Chodzi o pewien konkurs plastyczny z kampanii ZTU, w której moja szkołą bierze udział. Z inicjatywy mojej nauczycielki od plastyki co roku biorę udział. Ostatnim razem niestety nie dałam rady nic wygrać. Jednak w tym razem się udało- tak! Nareszcie! Doczekałam się jakiejś wygranej. Szczerze wam powiem, że od kilku lat nie wygrałam nic w żadnym konkursie na większą skalę, więc (nawet jeśli to jest kalendarz kulinarny, a ze mnie kuchareczka jak ze słonia baletnica) niezmiernie się cieszę. Jest jeszcze inny aspekt tej wygranej. ZTU to konkursy ogólnopolskie, więc za bycie laureatem dopisują punkty na świadectwie, a ja akurat kończę gimnazjum. I nie wiem na ile to pewne, ale w tamtym roku mój kolega, który też był laureatem w tym konkursie, dostał jednorazowe stypendium plastyczne z gminy, więc może i dla mnie jest nadzieja! Jednak powiem wam, że nie mam absolutnie żadnych zdjęć mojej pracy. To smutne, ale wielki kolaż o harcerstwie jako efektywnym pomyśle na spędzanie czasu z przyjaciółmi chyba przepadł. Może będę się ubiegać o zwrot. 


#ARIANA GRANDE- ZAMÓWIENIE

Jakiś czas temu moja znajoma napisała do mnie czy wykonałabym dla niej dwa rysunki. Oczywiście zgodziłam się za niewielką opłatą. I tak nie miałam żadnych konkretnych planów, więc czemu nie? Pierwszą osobą, którą miałam narysować jest Ariana Grande. Nie powiem żebym za nią przepadałam, ale brzydka dziewczyna nie jest, więc rysowanie jej sprawiło mi przyjemność. 


Kiedy robiłam tło trochę się zapędziłam i musiałam zaczynać od nowa. Nie jest moim ulubionym, ale wyszło całkiem znośnie. Te fioletowo-różowe zawijaski są urocze. Największą przyjemność sprawiło mi rysowanie włosów. Teraz już wiem, czemu wszyscy tak lubią rysować włosy- kiedy wzięłam się za długopis wszystko stało się łatwiejsze. Najmniej jestem zadowolona z cieniowania rąk i pleców. Nadal nie umiem zrobić delikatnych przejść długopisem, ale się dopiero wprawiam, więc wszystkie tajemnice jeszcze przede mną. 

#IGGY AZALEA- ZAMÓWIENIE

Iggy jest kolejną dziewczyną na zamówienie. I to jest kolejna dziewczyna, za którą nie powiem że przepadam. Zdjęcie do narysowania też dostałam ładne i proste, więc też nie odmówiłam. Jeden minus, twarz jest bardzo mała i nie wiem czy ją kończyć. Grubość końcówki długopisu, którym rysuję nie nadaje się do takich szczegółów, a nie użyję niczego innego, bo będzie widać różnicę. 


Tutaj tło wyszło mi dobrze. Tak jak chciałam. Ogólnie sama siebie zaskoczyłam, bo pomimo łatwości zdjęcia nie miałam wcale ochoty na rysowanie jej, ale usiadłam i powiedziałam sobie 'To jest zamówienie. Musisz to zrobić.' Narysowałam to co jest w mniej niż godzinę. Co prawda nie ma wiele do rysowania, ale ja na prawdę potrafię niepotrzebnie się cackać ze szczegółami. Na przykład nad prawą pachą spędziłam 5 minut- to zdecydowanie za dużo jak na jedną niewinną pachę. W obu rysunkach planuję jeszcze dorysować napisy, ale nie za bardzo wiem jakiej czcionki użyć i jak to rozplanować. Postaram się wstawić tutaj kilka wizualizacji. 

#BLUEBERRIES 

Jestem w trakcie tworzenia serii z owocami. Borówki to pierwszy rysunek. Sprawił mi dużo radości i przyjemności. Użyłam do niego (jakaś odmiana, ha!) kredek i długopisu. Stwierdziłam, że fajnie będzie wyglądało połączenie tych dwóch technik. Jeżeli chcielibyście zobaczyć jakiś owoc w mojej serii, to jestem otwarta na propozycje, bo jak na razie mam zaplanowane jeszcze dwa owocki. 


Przepraszam za małą wyględność zdjęcia borówek. Ogólnie jest to bardzo luźny rysunek, nie uważam go za najlepsze moje dzieło, ale go lubię. Jest smaczny ;p Moje kredki mają taką przypadłość, że niektóre dają piękne kolory, inne zaś prawie wcale nie chcą rysować. Wiem, że to mało wiarygodne- sama czasem nie mogę w to uwierzyć. 

Wakacje się już kończą i staram się oswoić z tą myślą. Jak tylko wrócę do szkoły to czekają na mnie sprawdziany z matematyki i angielskiego, oraz prawdopodobnie z niemieckiego, ale to się jeszcze okaże. Jednak nie mogę się już doczekać chemii i fizyki. W tym roku są na prawdę super tematy do przerabiania! Spodziewam się sporej harówki, bo w końcu to 3 klasa. To nie przelewki. Ale bez spiny, damy radę! 

A propos chemii, Chemia- Letter ;)
Do napisania!